poniedziałek, 08 kwiecień 2013 13:06

Kulisy serialu „Prawo Agaty”

Napisane przez 

Ekipa serialu „Prawo Agaty” nagrywała kolejne odcinki w Bydgoszczy. Bydgoszczanie mieli okazję postatystować.

Serial opowiada o życiu prywatnym i zawodowym młodej prawniczki Agaty Przybysz. W tej roli oglądamy Agnieszkę Dygant. Akcja serialu "Prawo Agaty" częściowo dzieje się w Bydgoszczy. Ojciec tytułowej bohaterki jest trenerem drużyny piłkarskiej juniorów Zawiszy. Gra go Marian Opania. Córka czasami przyjeżdża do Bydgoszczy, aby spotkać się z ojcem i zasięgnąć jego porady.

- Ponad rok temu poszukiwaliśmy do dwóch odcinków serialu „Prawo Agaty” statystów z Bydgoszczy. W scenach kręconych w tym mieści miało wystąpić kilkadziesiąt osób. Poszukiwaliśmy osób w przedziale wiekowym 50-60 lat. O pomoc poprosiliśmy Radę Słuchaczy Kazimierzowskiego Uniwersytetu Trzeciego. Był to strzał w dziesiątkę. Produkcja była bardzo zadowolona ze współpracy z KUTW. Seniorzy okazali się bardzo zdyscyplinowani. Dlatego też zaprosiliśmy ich ponownie na plan filmowy do wzięcia udziału w 11 odcinku III serii. Tym razem zdjęcia były kręcone w sali Sądu Okręgowego, na lotnisku i w kinie „Orzeł” - mówi Marta Wojciechowicz z firmy „STARS” Impresariat.

- Na planie „Prawa Agaty" jestem po raz drugi. Bardzo chętnie zgodziłem się na statystowanie. Jest to jedyna okazja żeby zobaczyć jak się kręci filmy. Udział w tym odcinku serialu był dla mnie świetną przygodą. Mogłem poznać jak wygląda praca na planie. Zobaczyłem naocznie żmudną pracę aktora. Każda scena jest grywana po kilka razymówi z uśmiechem Maciej Banasiak.

Film jest świetną promocją Bydgoszczy. Sceny plenerowe do poprzednich odcinków były kręcone na dworcu kolejowym, stadionie Zawiszy i Wyspie Młyńskiej. Jako przerywniki były widoki tramwaju wodnego płynącego Brdą oraz rzeźba "Przechodzącego przez rzekę". Migawki miasta uzupełniały zdjęcia pomnika Kazimierza Wielkiego oraz ulicy Pod Blankami. Wnętrza kręcono w gmachu Sądu Okręgowego i auli Copenicanum Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego.

- W czasie kręcenia ujęć w sali sądowej Sądu Okręgowego czułyśmy się jak na prawdziwym procesie. Pierwszego dnia zdjęciowego towarzyszyły mi na planie filmowym jeszcze dwie osoby z KUTW. W kolejne dni w rolę statystów wcielą się inne koleżanki i koledzy z naszej uczelni. Mam nadzieję, że po obejrzeniu filmu Bydgoszcz będzie się kojarzyć widzom z fajnym, pozytywnym miejscemdzieli się swoimi wrażeniami Andrzej Bohatyrewicz.